Pamiętasz ten teleturniej, przy którym zbierała się cała rodzina? Klimat dużego ekranu, emocje, pytanie za pytaniem. A potem cisza — apki padły, wsparcie się skończyło, alternatywy nie było. Buzzin powstał z tej tęsknoty: ten sam dreszcz, tylko zrobiony porządnie. Telewizor jest sceną, telefony są buzzerami, polski lektor prowadzi show. Skanujesz kod i w 3 minuty gracie — bez instalacji, bez konta.
Inspirujemy się klimatem, którego brakowało — nie jesteśmy oficjalną kontynuacją ani nie jesteśmy powiązani z żadną wcześniejszą marką. Wszystko zbudowaliśmy od podstaw.